Mikrobrowar i hamburgery na "Tarczyński Arena Wrocław", czyli Sports Bar Stu Mostów
Na stadionie nie bywamy jakoś szczególnie często, ale mieliśmy okazję zamówić stamtąd jedzenie na dowóz. Zwykle na takie okazje mamy kilka sprawdzonych miejsc, jednak tym razem zdecydowaliśmy się na mały eksperyment... i nie pożałowaliśmy.

W końcu udało nam się zamówić jakieś porządne hamburgery
Jeśli chodzi o hamburgery, jesteśmy śmiertelnie poważni. Próbowaliśmy ich już w naprawdę wielu miejscach i zazwyczaj coś jest z nimi nie tak - a to z mięsem, a to z bułką, a to z dodatkami lub przekombinowaną na nasze gusta kompozycją.
Dlatego przyklasnęliśmy z radością, gdy odkryliśmy, że tutaj w końcu wszystko jest na swoim miejscu. Bułka to mistrzostwo świata - jest miękka, ale się nie rozpada podczas jedzenia. Składniki są świeże i dobrej jakości, a mięso soczyste. Kompozycja jest klasyczna do bólu - zielsko, pomidor, mięso, boczek i ser. A wszystko to za niewygórowane, jak na obecne ceny w gastro, 29 złotych.

To co tygryski lubią najbardziej, czyli smażony ser z sosem tatarskim
Gdy tylko zobaczyłam w menu pozycję ze smażonym serem, od razu wiedziałam, że to będzie mój wybór. W tej samej cenie, co mięsną bułę, można sobie zamówić wersję z panierowanym radamerem w kultowym towarzystwie sosu tatarskiego, pomidora i zieleniny.
I zupełnie szczerze, dawno nie jadłam tak dobrego smażonego sera z sosem tatarskim, oczywiście oprócz tego, którego zrobię sobie we własnej kuchni. 😉 Nawet bez bułki mógłby spokojnie robić za danie główne, jednak w bułce też jest doskonały. Bez udziwnień, bez kombinacji, po prostu - wszystko tutaj gra.

I jedno sobie zadaję pytanie, czy to jest majonez, czy to jest masełko? 🤔
Jedynym zaskoczeniem był dla nas majonez cydrowy, który dostaliśmy do frytek, a w konsystencji bardziej przypominał... no właśnie, masło?
Nie wiem, czy jest to intencjonalne, jednak przypomnijmy sobie, że to miejsce nie jest restauracją, a barem sportowym z wrocławskim mikrobrowarem Stu Mostów. Dania mogą być zatem pomyślane jako akompaniament do piwa z meczykiem w tle - i w takim kontekście kremowy, tłustszy sos do frytek wjeżdża idealnie.
Browar Stu Mostów Sports Bar okazał się dla nas sporym - oczywiście pozytywnym - zaskoczeniem. Menu jest dużo szersze niż jedynie hamburgery, zdjęcia w mediach społecznościowych powodują ślinotok - no raczej, że jeszcze tam wrócimy. 😉

