Dzień doberek!
Jestem Justyna i lubię dobre jedzonko.
Wierzę, że nawet w czasach kateringów żywieniowych da się jeść smacznie i różnorodnie we własnej kuchni. Ciągle szukam sposobu, jak połączyć łatwe, szybkie, zdrowe i niepoprawnie smaczne.
Poza kuchnią jestem mamą, żoną i programistką. Mam pieprz w pupiu: robię zdjęcia, maluję, śpiewam, gram na japońskim bębnie, miziam kotki i nażywam się życiem.
Wierzę, że nawet w czasach kateringów żywieniowych da się jeść smacznie i różnorodnie we własnej kuchni. Ciągle szukam sposobu, jak połączyć łatwe, szybkie, zdrowe i niepoprawnie smaczne.
Poza kuchnią jestem mamą, żoną i programistką. Mam pieprz w pupiu: robię zdjęcia, maluję, śpiewam, gram na japońskim bębnie, miziam kotki i nażywam się życiem.

Jak to się stało, że to powstało?
Od dłuższego czasu chciałam założyć przepiśnik (taki konwencjonalny, papierowy), żeby zebrać w jednym miejscu nasze ulubione domowe przepisy. Nie tylko ja działam w naszej domowej kuchni, więc było to dość uciążliwe, że jedynym źródłem informacji była zwykle moja głowa. Po paru nieudanych podejściach porzuciłam jednak koncepcję papieru na rzecz jej cyfrowego odpowiednika. I oto jest.
Zaczynamy skromnie, będę tu sobie powolutku dłubać, ale już teraz nie zamierzam ukrywać tego w szufladzie. Dlatego śmiało, rozgość się i smacznego!
Zaczynamy skromnie, będę tu sobie powolutku dłubać, ale już teraz nie zamierzam ukrywać tego w szufladzie. Dlatego śmiało, rozgość się i smacznego!

