smpleat logo

Pomorska zupa klopsikowa mojej mamy z ziemniakami z boczkiem

6 porcji1 godzina
Przejdź do przepisu
Zupa klopsikowa to jedna z tych potraw, która była w naszym domu od zawsze. Bywała na obiad, gdy byłam dzieckiem, kiedy przyjeżdżałam na wolny weekend w trakcie studiów, a także jak wpadaliśmy w odwiedziny z moim - już dzisiaj - mężem (i kupiła jego podniebienie także).

Moja mama przepis na tę zupę wzięła od babci, która przygotowywała taką samą w ich domu. Nie dziw więc, że łezka się w oku kręci, gdy zajada się nią mój mąż, a nawet powolutku zaczyna posmakowywać dopiero poznającemu różne smaki synkowi.
Pomorska zupa klopsikowa mojej mamy z ziemniakami z boczkiem
Zupa klopsowa, czy też klopsikowa, to danie regionalne z Pomorza, skąd też pochodzą moi rodzice i dziadkowie.

Jest ona w szczególności związana z rejonem Brodnicy, jednak wersja znana u mnie w domu ma prawdopodobnie więcej wspólnego z kuchnią regionalną Żuław.

Istnieje restauracja w tym regionie (a dokładnie w Nowym Dworze Gdańskim) która tę zupę podaje jako regionalny specjał przedstawiając, że ich oryginalny przepis pochodzi od dawnych mieszkańców wsi - mennonickiej rodziny Andres. Patrząc na zdjęcia zupa wygląda podobnie, jednak wczytując się w menu zobaczymy dodatek anchois, kaparów i kopru, których jednak próżno szukać u mojej mamy.
Pomorska zupa klopsikowa mojej mamy z ziemniakami z boczkiem
Tak, zapewne niedługo zacznę kombinować z tym przepisem. Na pewno dodam tu więcej warzyw, na pewno popracuję nad zakwaszaniem, by nie używać gotowej zupy w proszku...

Póki co jednak nacieszmy się oryginalną recepturą od mamy, którą zapisuję w wersji zupełnie moją ręką nietkniętej. Nawet wszystkie zdjęcia, które tu widzicie będą nie z mojej kuchni, a z kuchni mojej mamy właśnie, gdy pieczołowicie próbowałam wykraść jakiekolwiek proporcje z kuchni opartej na "trochę tego, trochę tamtego", jak to u mam i babć zwykle bywa.
Pomorska zupa klopsikowa mojej mamy z ziemniakami z boczkiem

Składniki

Klopsiki:

  • 500g mięsa mielonego (najlepiej łopatki)
  • 2 jajka
  • 1 spora bułka
  • 1 szklanka wody lub mleka
  • sól, świeżo mielony pieprz

Zupa:

  • 1,5l wody
  • 3 liście laurowe
  • 5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżka majeranku
  • ok. 170g słodkiej śmietany 30%
  • ok. 20g (1/3 opakowania) barszczu białego w proszku

Ziemniaki z boczkiem:

  • 700g ziemniaków
  • 150g wędzonego boczku

Sposób przygotowania

1
Namocz bułkę w szklance wody lub mleka.

Odstaw na 15 minut.
2
W misce wymieszaj masę na klopsiki.

Bułkę dobrze odciśnij z zalewy, połącz z mielonym mięsem, dwoma jajkami, łyżeczką soli i świeżo mielonym pieprzem.

Dokładnie zagnieć rękoma.
3
W garnku wstaw wodę z zielem angielskim, liściem laurowym i połową łyżeczki soli.
4
Z przygotowanej masy uformuj klopsiki.

Klopsiki najwygodniej formuje się rękoma zamoczonymi w zimnej wodzie - wtedy masa się nie przykleja i łatwo jest zrobić ładne kulki.

Wielkość kulek to kwestia preferencji - moja mama często robi większe, jednak ja zdecydowanie wolę mniejsze, takie, jak na zdjęciu. Nie wpływa to na smak, ale może skrócić lub wydłużyć czas gotowania klopsików.
5
Gdy woda z przyprawami już wrze, wrzuć klopsiki do gotującej się wody. Należy to robić ostrożnie, pojedynczo, klopsik po klopsiku. Najwygodniej jest chyba robić to łyżką.

Gdy wszystkie klopsy są już w wodzie i woda znowu wrze, gotuj 10 minut.
6
Na sam koniec gotowania zatrzep śmietanę z barszczem białym w proszku, dodaj do zupy. Dodaj też kopiatą łyżkę suszonego majeranku i całość dobrze wymieszaj.

Odstaw z ognia, aby całość jeszcze lepiej się "przegryzła".
7
Ugotuj ziemniaki.

Ziemniaki obierz i pokrój w mniejsze kawałki. Opłucz je pod bieżącą wodą, a następnie wrzuć do garnka z zimną wodą i kopiastą łyżeczką soli. Gotuj do miękkości (zwykle od 20 do 30 minut).
8
W międzyczasie podsmaż boczek.

Pokrój boczek w drobną kostkę i powoli wytapiaj na patelni na niewielkim ogniu, aż odda tłuszcz, a skwarki zrobią się rumiane.
9
Wymieszaj ziemniaki z boczkiem.

Co ważne, moja mama tylko z grubsza je "utrampuje" (rozgniata tłuczkiem), nie robi z tego gładniej masy ani purée. Twierdzi, że jeżeli ziemniaki będą rozgniecione zbyt drobno, to będą rozpadać się od razu w kontakcie z zupą.
10
Posmakuj zarówno ziemniaki jak i zupę i ewentualnie dopraw do smaku (solą, pieprzem itp.).

Zupa jest gotowa do podania! Ziemniaki mogą być podane na oddzielnym talerzu lub bezpośrednio na boku talerzu z zupą.

I gotowe!

Zupa w wydaniu mojej mamy jest bardzo prosta, wręcz minimalistyczna. Mnie osobiście zszokował brak jakichkolwiek warzyw czy większej ilości dodatków. Nawet w takim wydaniu smakuje ona naprawdę dobrze.